Są takie zawody, które rozkładają sportowca na czynniki pierwsze. Nie ma gdzie się schować, nie ma jednej konkurencji, którą można „przepłynąć” czy „przebiec na pół gwizdka”. Pięciobój nowoczesny bezlitośnie weryfikuje wszystko – formę, głowę, przygotowanie. I właśnie w takich warunkach najlepiej odnajduje się Łukasz Gutkowski.
Mistrzostwa Polski Seniorów w Spale rozpoczęły się od czwartkowej szermierki eliminacyjnej. Już wtedy było widać, kto przyjechał tu po konkret. Gutkowski wygrał tę fazę, pokazując pełną kontrolę i pewność trafień. Z drugiej strony był Łukasz Zawada – 20. miejsce, czyli pozycja wyjściowa zdecydowanie trudniejsza, ale w pięcioboju to dopiero początek historii.
Piątek to półfinały i pierwszy poważny sprawdzian wielobojowości. Gutkowski rywalizował w grupie B i od początku narzucił swoje tempo. Równa, mocna szermierka, solidne pływanie i kontrolowany bieg ze strzelaniem – wszystko poukładane tak, jak powinno wyglądać u zawodnika z międzynarodowym doświadczeniem. Awans do finału był formalnością.

Zawada trafił do grupy A i tam musiał szukać swojej szansy. W takich momentach nie wygrywa się jedną konkurencją – trzeba „poskładać” cały start. Każdy punkt, każda sekunda ma znaczenie. I choć droga była bardziej wyboista, to właśnie takie starty budują charakter i doświadczenie, które w pięcioboju są bezcenne.
Sobotni finał to już zupełnie inna historia. Tu nie ma kalkulacji – tu się walczy. Łukasz Gutkowski wszedł w ten dzień jak lider i wyszedł z niego dokładnie w tej samej roli. W szermierce finałowej (218 pkt), równy przejazd po torze przeszkód, bardzo dobre pływanie i – co najważniejsze – opanowany, skuteczny laser run. Suma 1580 punktów i zwycięstwo, które nie było przypadkiem, tylko efektem pełnej kontroli nad każdym elementem rywalizacji. Tak właśnie Łukasz został ponownie Mistrzem Polski Seniorów.
Za jego plecami trwała zacięta walka o kolejne miejsca, ale Gutkowski trzymał dystans. To był start zawodnika, który nie szuka fajerwerków – on po prostu robi swoje. Równo, konsekwentnie i bez większych błędów.
Łukasz Zawada zakończył finał na 3. miejscu z dorobkiem 1550 punktów. Patrząc na przebieg zawodów – to wynik, który pokazuje solidność i potencjał. Bardzo przyzwoita szermierka, stabilne pływanie i walka do samego końca w laser runie. Dodatkowo Zawada dalej jest zawodnikiem kategorii U24, więc zmagania w swojej kategorii wiekowej zakończył na 2 miejscu.

Te mistrzostwa miały jednego wyraźnego bohatera, ale też drugi plan, który warto docenić. Bo pięciobój nowoczesny to nie tylko zwycięstwa – to proces, rozwój i setki małych elementów, które w końcu zaczynają się składać w całość.
W Spale Łukasz Gutkowski potwierdził, że należy do krajowej czołówki i potrafi dowozić wynik wtedy, kiedy trzeba. Łukasz Zawada pokazał, że ma fundament, by w tej czołówce zadomowić się na dobre.
A w pięcioboju – jak wiadomo – najciekawsze jest to, że kolejny start może napisać zupełnie nową historię.
Fot. Miłosz Cygański







