Tegoroczne Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w unihokeju rozpoczęliśmy z jasno określonym celem – jechaliśmy na turniej wyłącznie po złoty medal. Od pierwszego meczu chcieliśmy narzucić własne tempo gry i pokazać, że jesteśmy jednym z głównych faworytów do zwycięstwa.
Turniej otworzyliśmy spotkaniem z gospodarzem zawodów – Wojskową Akademią Techniczną (WAT). Spodziewaliśmy się, że będzie to najtrudniejszy mecz dnia, szczególnie ze względu na szeroką kadrę rywali i ich solidnych zawodników. Rzeczywistość okazała się jednak nieco łaskawsza. Od początku kontrolowaliśmy przebieg spotkania i dzięki skutecznej grze w ataku oraz pewnej postawie w obronie zwyciężyliśmy 5:2.
Drugie spotkanie rozegraliśmy przeciwko drużynie SGGW. Mecz szybko potoczył się po naszej myśli i okazał się czystą formalnością. Zdecydowana przewaga na boisku przełożyła się na wysokie zwycięstwo 7:1, które pozwoliło nam utrzymać bardzo dobrą pozycję w tabeli.
W przedostatnim meczu turnieju zmierzyliśmy się z Politechniką, która rok wcześniej pokonała nas w finale. Była to więc doskonała okazja do rewanżu. Tym razem to my okazaliśmy się lepsi, wygrywając 4:1. Spotkanie to było prawdziwym popisem umiejętności Wiktorii Pawłowskiej, która zdobyła hat-tricka i została wybrana najlepszą zawodniczką całego turnieju.
Finałowe starcie z SGH dostarczyło kibicom ogromnych emocji. Do ostatniej minuty prowadziliśmy 5:3 i wszystko wskazywało na to, że złoty medal jest już na wyciągnięcie ręki. Niestety w końcówce zabrakło nam odrobiny chłodnej głowy – straciliśmy dwie bramki, a remis 5:5 premiował rywali lepszym bilansem bramkowym. Ostatecznie zakończyliśmy turniej ze srebrnymi medalami.
Indywidualne wyróżnienie również trafiło do naszego zespołu – nagrodę dla najlepszego bramkarza turnieju otrzymał nasz niezawodny Mateusz Andruszko.
Choć pozostaje pewien niedosyt, warto podkreślić, że zakończyliśmy turniej bez ani jednej porażki, co samo w sobie jest dużym osiągnięciem. Już teraz wiemy, że za rok wrócimy jeszcze silniejsi i z jeszcze większą determinacją, by sięgnąć po upragnione złoto.







