Pierwsza edycja Pucharu AZS w piłce wodnej 4×4 przeszła do historii, a reprezentacja AZS AWF Warszawa wróciła z Łodzi z trzecim miejscem. Cztery mecze, dwa zwycięstwa i walka do ostatnich sekund złożyły się na udany start w nowych rozgrywkach.
10 października pływalnia Zatoki Sportu w Łodzi gościła premierową edycję turnieju, który dopiero zaczyna pisać swoją historię. Naszą uczelnię reprezentowała sześcioosobowa drużyna studentów AWF Warszawa. Format 4×4 nie wybacza błędów: mniej zawodników w wodzie to szybsza gra, więcej przestrzeni i większa odpowiedzialność każdego z nich. Nasza drużyna od pierwszego gwizdka pokazała, że czuje się w nim świetnie.
Otwarcie, które zapamiętamy na długo
Turniej zaczął się od dramatu. W meczu z Uniwersytetem Łódzkim nasi zawodnicy przegrywali już 2:6 i wydawało się, że rywale przejęli kontrolę nad spotkaniem. Drużyna nie straciła jednak wiary we własne możliwości. Bramka po bramce odrabiała straty, by ostatecznie wygrać 15:13. Bohaterem meczu został bramkarz, który nie tylko zatrzymywał kolejne ataki rywali, ale sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Trudno o lepszy początek.

Test z najlepszymi
W drugim meczu przyszło nam zmierzyć się z Politechniką Łódzką, późniejszym zwycięzcą całego turnieju. Do przerwy to my prowadziliśmy 6:5 i przez długi czas mecz był wyrównany. W drugiej połowie rywale zdołali jednak przechylić szalę na swoją korzyść i wygrali 10:8. Mimo porażki ten mecz pokazał, że nasza drużyna potrafi nawiązać walkę z najmocniejszymi zespołami w stawce.

Derby Warszawy dla AWF
Trzecie spotkanie miało szczególny smak. Naprzeciw stanęła reprezentacja AZS Uniwersytetu Warszawskiego, a stawką był nie tylko awans w tabeli, ale też prestiż stolicy. Nasza drużyna wygrała 12:9 i sięgnęła po drugie zwycięstwo w turnieju. Wyróżniała się zwłaszcza nasza zawodniczka, która imponowała skutecznością i raz po raz znajdowała drogę do bramki rywali.
Walka do końca
Na zakończenie turnieju czekał AZS AWF Katowice, późniejszy wicemistrz. Pierwsza połowa należała do nas: prowadziliśmy różnicą trzech bramek i byliśmy na dobrej drodze do kolejnej wygranej. W końcówce dało jednak o sobie znać zmęczenie po całym dniu intensywnej rywalizacji. Katowiczanie wykorzystali swoją szansę i wygrali 13:9, ale nasza drużyna walczyła do ostatniego gwizdka.
Brąz z historycznym znaczeniem
Bilans turnieju to dwa zwycięstwa, dwie porażki z finalistami i trzecie miejsce w premierowej edycji Pucharu AZS. To wynik, który ma podwójną wartość: sportową, bo nasza reprezentacja stanęła na podium obok najlepszych, i historyczną, bo AZS AWF Warszawa zapisał się w pierwszym rozdziale nowych rozgrywek.
Najważniejsze jednak było to, jak ten wynik został osiągnięty. Drużyna pokazała charakter, zespołowość i wolę walki, także wtedy, gdy wynik nie układał się po naszej myśli. Gratulujemy zawodnikom i już czekamy na kolejną edycję!
Fot. Walendi Photo
