Zrzut ekranu 2026-02-17 o 09.58.03

Anna Maria Gryc – mocne otwarcie sezonu i ambitne cele na halę

Na zakończenie zgrupowania w Potchefstroom Anna Maria Gryc (KS AZS AWF Warszawa) wygrała lokalne zawody na 400 metrów z czasem 52.83 – najlepszym w tegorocznych tabelach europejskich. Start w mityngu ACNW League był zwieńczeniem ponad trzytygodniowego pobytu w Republice Południowej Afryki i jednocześnie pierwszym mocnym akcentem sezonu.

Kilka tygodni później w Metz Anna pobiegła jeszcze szybciej – 52.19 PB, co dało jej miejsce w ścisłej czołówce historycznych tabel hali.

Przed zawodniczką intensywny sezon halowy – już 28 lutego startują 70. Halowe Mistrzostwa Polski w Toruniu, a niedługo później Polska będzie gospodarzem jednej z najważniejszych imprez sezonu – Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu (20–22 marca).


Wywiad z Anną Marią Gryc
Jak podsumujesz zgrupowanie w Potchefstroom?
Zgrupowanie w Potchefstroom przepracowałam bardzo solidnie. Dopisywało zdrowie i pogoda, więc mogliśmy zrealizować cały plan. To miejsce naprawdę sprzyja treningowi – są świetne warunki i klimat, który sprawia, że po prostu chce się trenować.

Pierwszy start sezonu i od razu 52.83. Było zaskoczenie?
To był start na zakończenie zgrupowania. Kilka dni wcześniej biegałam sprawdzian na 500 m, który pokazał, że jestem w dobrej dyspozycji. Liczyłam na trochę lepszy wynik, ale biorąc pod uwagę zmęczenie po obozie, 52.83 to przyzwoite otwarcie sezonu.

A potem Metz i rekord życiowy w hali – 52.19. Co to dla Ciebie znaczy w kontekście dalszej części sezonu?
Przed sezonem chciałam regularnie biegać poniżej 53 sekund. Po starcie w Metz apetyt zdecydowanie wzrósł i teraz celem jest złamanie 52 sekund. Ten wynik pokazał mi, że jestem na dobrej drodze i mogę myśleć odważniej o kolejnych startach.

Przed nami Halowe Mistrzostwa Polski w Toruniu. Jak wyglądają przygotowania?
Po Metz wróciliśmy do mocniejszego treningu. Przed Halowymi Mistrzostwami Polski czeka mnie jeszcze prowadzenie biegu na 800 m w Liévin 19 lutego oraz start na 400 m w Toruniu 22 lutego. To będą ostatnie sprawdziany przed mistrzostwami.

Jakie są Twoje cele na sezon halowy?
Chcę pobiec poniżej 52 sekund i zdobyć medal Halowych Mistrzostw Polski na 400 m. Na Halowych Mistrzostwach Świata w Toruniu chciałabym powalczyć w sztafetach o jak najwyższe miejsca.

W tym roku Halowe Mistrzostwa Świata odbędą się w Toruniu. Jakie to uczucie, że taka impreza jest w Polsce?
Organizacja tak dużej imprezy w Polsce to ogromna motywacja. Świadomość, że na trybunach mogą być nasi bliscy i polscy kibice, daje dodatkową energię i naprawdę napędza do jeszcze lepszego biegania.

Twoja kariera rozwija się bardzo dynamicznie – zarówno indywidualnie, jak i w sztafetach. Jak to oceniasz?
Rok 2025 był dla mnie przełomowy. Wyraźnie poprawiłam rekordy życiowe na 400 m i 400 m przez płotki. Dużą rolę odegrało to, że wreszcie trenowałam bez kontuzji i mogłam w pełni realizować plan. Pod okiem trenera Andrzeja Wołkowyckiego zrobiłam też duży progres wytrzymałościowy.

Co jest dziś Twoją największą sportową siłą?
Myślę, że moją największą siłą jest cierpliwość. Pod koniec 2022 roku przeszłam dwie operacje kolana, ale nie poddałam się. Z roku na rok robię postęp i wierzę, że najlepsze biegi są jeszcze przede mną.

Czego możemy życzyć Ci na najbliższe tygodnie?
Przede wszystkim zdrowia i odrobiny szczęścia, bo w sporcie ono też ma znaczenie.


W codziennych przygotowaniach i podróżach na zawody Anię Gryc wspiera Toyota Bielany, która udostępniła zawodniczce na najbliższy rok nowoczesną Toyotę C-HR. Samochód towarzyszy Ani zarówno w drodze na treningi, zgrupowania, jak i najważniejsze starty w Polsce oraz za granicą, zapewniając komfort, bezpieczeństwo i niezawodność w intensywnym rytmie sezonu.

Wsparcie partnera motoryzacyjnego ma ogromne znaczenie w sporcie wyczynowym – umożliwia sprawną logistykę, regenerację i skupienie się na najważniejszym celu, jakim jest rozwój sportowy i osiąganie kolejnych rekordów.