55173509866_7e2b7b9e78_o

Trzy dni, pięć konkurencji i jeden lider. Gutkowski potwierdza klasę, Zawada walczy do końca

Są takie zawody, które rozkładają sportowca na czynniki pierwsze. Nie ma gdzie się schować, nie ma jednej konkurencji, którą można „przepłynąć” czy „przebiec na pół gwizdka”. Pięciobój nowoczesny bezlitośnie weryfikuje wszystko – formę, głowę, przygotowanie. I właśnie w takich warunkach najlepiej odnajduje się Łukasz Gutkowski.

Mistrzostwa Polski Seniorów w Spale rozpoczęły się od czwartkowej szermierki eliminacyjnej. Już wtedy było widać, kto przyjechał tu po konkret. Gutkowski wygrał tę fazę, pokazując pełną kontrolę i pewność trafień. Z drugiej strony był Łukasz Zawada – 20. miejsce, czyli pozycja wyjściowa zdecydowanie trudniejsza, ale w pięcioboju to dopiero początek historii.

Piątek to półfinały i pierwszy poważny sprawdzian wielobojowości. Gutkowski rywalizował w grupie B i od początku narzucił swoje tempo. Równa, mocna szermierka, solidne pływanie i kontrolowany bieg ze strzelaniem – wszystko poukładane tak, jak powinno wyglądać u zawodnika z międzynarodowym doświadczeniem. Awans do finału był formalnością.

Zawada trafił do grupy A i tam musiał szukać swojej szansy. W takich momentach nie wygrywa się jedną konkurencją – trzeba „poskładać” cały start. Każdy punkt, każda sekunda ma znaczenie. I choć droga była bardziej wyboista, to właśnie takie starty budują charakter i doświadczenie, które w pięcioboju są bezcenne.

Sobotni finał to już zupełnie inna historia. Tu nie ma kalkulacji – tu się walczy. Łukasz Gutkowski wszedł w ten dzień jak lider i wyszedł z niego dokładnie w tej samej roli.              W szermierce finałowej (218 pkt), równy przejazd po torze przeszkód, bardzo dobre pływanie i – co najważniejsze – opanowany, skuteczny laser run. Suma 1580 punktów i zwycięstwo, które nie było przypadkiem, tylko efektem pełnej kontroli nad każdym elementem rywalizacji. Tak właśnie Łukasz został ponownie Mistrzem Polski Seniorów.

Za jego plecami trwała zacięta walka o kolejne miejsca, ale Gutkowski trzymał dystans. To był start zawodnika, który nie szuka fajerwerków – on po prostu robi swoje. Równo, konsekwentnie i bez większych błędów.

Łukasz Zawada zakończył finał na 3. miejscu z dorobkiem 1550 punktów. Patrząc na przebieg zawodów – to wynik, który pokazuje solidność i potencjał. Bardzo przyzwoita szermierka, stabilne pływanie i walka do samego końca w laser runie. Dodatkowo Zawada dalej jest zawodnikiem kategorii U24, więc zmagania w swojej kategorii wiekowej zakończył na 2 miejscu.

Te mistrzostwa miały jednego wyraźnego bohatera, ale też drugi plan, który warto docenić. Bo pięciobój nowoczesny to nie tylko zwycięstwa – to proces, rozwój i setki małych elementów, które w końcu zaczynają się składać w całość.

W Spale Łukasz Gutkowski potwierdził, że należy do krajowej czołówki i potrafi dowozić wynik wtedy, kiedy trzeba. Łukasz Zawada pokazał, że ma fundament, by w tej czołówce zadomowić się na dobre.

A w pięcioboju – jak wiadomo – najciekawsze jest to, że kolejny start może napisać zupełnie nową historię.

Fot. Miłosz Cygański